Krwawa rozprawa w Bangladeszu

Za bunt w roku 2009, podczas którego zginęły 74 osoby, sąd w Bangladeszu skazał na karę śmierci ponad 150 żołnierzy z oddziałów ochrony pogranicza (BDR – Bangladesh Rifles).

Setki innych członków BDR dostało wieloletnie wyroki więzienia. Kilkudziesięciu aresztowanych nie przeżyło pobytu w areszcie. O co chodziło w całej sprawie? Żołnierze Bangladesh Rifles zbuntowali się 25 lutego 2009 r. przeciw złym warunkom służby oraz zbyt niskiemu żołdowi. Zaatakowali m.in. swoich dowódców. Zdarzało się, że ofiary palili żywcem lub torturowali, a zwłoki ćwiartowali.

Bunt został stłumiony po 33 godzinach. Jak podkreślają komentatorzy, Bangladesz przoduje w statystyce krajów o największej liczbie zbrojnych buntów. Od uzyskania niepodległości w 1971 r. doszło tam aż do 21 zamachów stanu, popartych przez wojsko.

  • Kategoria: Skandale
  • Data:
  • Źródło:
    • Śledczy 1/2014
  • c
Słowa kluczowe
Komentarze