Badania nad UFO nabiorą rozpędu. NASA ogłosiła wejście do gry

Od jakiegoś czasu tematem niezidentyfikowanych obiektów latających zajmował się Pentagon, natomiast teraz swój udział w śledztwie chce mieć NASA. Co to oznacza w praktyce?

Przede wszystkim projekt ma mieć strice naukowy wymiar, dzięki czemu będziemy mieli pewność, że potencjalne wyniki można uznać za miarodajne. Przedsięwzięcie powinno się rozpocząć wczesną jesienią i potrwa około dziewięciu miesięcy. Przypominamy, że niedawno miało miejsce przesłuchanie w Kongresie, w którym wzięło udział między innymi dwóch wysokich rangą ekspertów z zakresu wywiadu i obrony. Odpowiadali oni na pytania dotyczące raportu z czerwca ubiegłego roku.

144 udokumentowane przypadki obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających 

Ten dotyczył 144 udokumentowanych obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających, których dokonali piloci Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych od 2004 roku. Warto podkreślić, iż podobne raporty wykonano też w innych krajach, między innymi w Chinach, gdzie również funkcjonuje bądź zacznie funkcjonować zespół poświęcony zjawisku jakim jest UFO.

Jeśli chodzi o obserwacje, którymi zajmują się Amerykanie, to 18 z nich dotyczyło szczególnie nietypowych zachowań w locie. Uwiecznione obiekty wydawały się pozostawać w bezruchu nawet przy stosunkowo silnych podmuchach, poruszać się pod wiatr, a nawet przemieszczać się ze znaczną prędkością bez zauważalnych środków napędowych. Prawdopodobnie najbardziej niesamowity jest materiał, na którym widać kulisty obiekt unoszący się w powietrzu i w pewnym momencie zanurzający się w oceanie.

Udział NASA w całej sprawie ma być niezwiązany z pracami zespołu AOIMSG, ani grupą związaną z UAPTF. W tym przypadku na czele stanie David Spergel oraz Daniel Evans. Jak przyznaje Spergel, podstawowym zadaniem będzie zebranie jak największej ilości danych. Te mają pochodzić zarówno od osób prywatnych jak i instytucji rządowych, a naukowcy zamierzają je jak najlepiej przeanalizować.

Historia badań nad UFO zatacza koło

Tak szeroko zakrojone działania w kwestii UFO, prowadzone nie tylko przez Pentagon, ale i NASA, nie zdarzają się często. Dotychczas najważniejszym tego typu przedsięwzięciem był tzw. Projekt Błękitna Księga prowadzony przez armię Stanów Zjednoczonych od lat 50. ubiegłego wieku. Zakończony w styczniu 1970 roku, miał na celu jak najlepsze poznanie UFO. W toku śledztwa przeanalizowano niemal 13 tysięcy przypadków. Większość z nich uznano wtedy za zjawiska o naturalnym pochodzeniu, lecz 701 zostało sklasyfikowanych jako niewyjaśnione. Co ciekawe, jeśli chodzi o sytuacje z XXI wieku, to w co najmniej 11 przypadkach dochodziło do bardzo bliskich spotkań niezidentyfikowanych obiektów latających z amerykańskimi samolotami wojskowymi.